TROUBLED ABOUT MANY THINGS: O SPRAW WIELE MARTWIONA

Ile razy potknęły się stopy zmęczone,
Tylko usta te zespolone mogą rzec;
Spróbuj! Potrafisz ty skłonić straszną spoinę?
Spróbuj! Czy zaporę stalową uniesiesz?

Dotknij czoła chłodnego, tak często zgrzane,
Giętkość nadaj, jak zdołasz, zszarzałym włosom;
Udźwignij stwardniałe, jak z kamienia palce:
Naparstka nigdy już nie założą.

Muchy leniwe brzęczą w oknie pokoju;
Przez szybę upstrzoną, słońce świeci dzielne;
Pod stropem — pajęcza sieć, nieustraszona,
W stokrotkach, gospodyni już obojętnej!

*****
First print Time and Eternity poem XI, 11
J poem 187 | Fr poem 238
*****

How many times these low feet staggered,
Only the soldered mouth can tell;
Try! can you stir the awful rivet?
Try! can you lift the hasps of steel?

Stroke the cool forehead, hot so often,
Lift, if you can, the listless hair;
Handle the adamantine fingers
Never a thimble more shall wear.

Buzz the dull flies on the chamber window;
Brave shines the sun through the freckled pane;
Fearless the cobweb swings from the ceiling —
Indolent housewife, in daisies lain!

The content may be used under any of the following licenses,
Treści można używać pod którąkolwiek z poniższych licencji:
CREATIVE COMMONS LICENSE 4.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE BY-SA 3.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE 2.5.