PLAYMATES | KOMPANI

Bóg pracowitym aniołom pozwala
Bawić się w popołudnia.
Spotkałam jednego — kumpli podziałam
Dla niego, absolutnie.

Bóg zaraz woła anioły do domu,
Kiedy zachodzi słońce;
Tęskno mi było, i marble markotne,
Po zawodach w koronkę!

*****
First print Time and Eternity poem XVIII, 18
Johnson poem 231 | Franklin poem 245
*****

God permits industrious angels
Afternoons to play.
I met one, — forgot my school-mates,
All, for him, straightway.

God calls home the angels promptly
At the setting sun;
I missed mine. How dreary marbles,
After playing Crown!

The content may be used under any of the following licenses,
Treści można używać pod którąkolwiek z poniższych licencji:
CREATIVE COMMONS LICENSE 4.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE BY-SA 3.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE 2.5.