Afraid? Of whom am I afraid?

Afraid? Of whom am I afraid?
Not death; for who is he?
The porter of my father’s lodge
As much abasheth me.

 

Of life? ‘T were odd I fear a thing
That comprehendeth me
In one or more existences
At Deity’s decree.

 

Of resurrection? Is the east
Afraid to trust the morn
With her fastidious forehead?
As soon impeach my crown!

 

*****

 

Boję się? Lecz kogo ja się boję?
Nie śmierci; któż ona jest?
Porter w wiejskim domku mego ojca
Równie speszyć mógłby mnie.

 

Życia? Czego strach byłby mi dziwnym,
Gdy człek obejmowany
W istnienia i więcej niż jeden styl
Bo taki jest boski dryl.

 

Zmartwychwstania? Czy te strony wschodnie
Wierzyć w dzionek się boją
Bo niepobłażliwe jest jego czoło?
Rzucę me wnet ozdoby!

 

First print Time and Eternity poem XXIV, 24

Johnson poem 608 | Franklin poem 345

TRANSLATOR’S NOTE

Death is masculine in English, and feminine in Polish. As there is arguably no sex role to that, I simply translate to the feminine, in Polish. Feel welcome to the Commentary:Linguistic realities.

 

 

NOTKA TŁUMACZKI

Śmierć jest rodaju męskiego w angielskim, a żeńskiego w polskim. Jako że nie ma tu, przekonująco, roli seksualnej, po prostu tłumaczę na rodzaj żeński w polskim. Zapraszam do Komentarza:Rzeczywistości językowe.

Advertisements

Feel welcome to comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s