EXCEPT TO HEAVEN, SHE IS NOUGHT

Nie dla niebios, niczym jest ona
Nie od aniołów, osamotniona;
Nie dla pewnej pszczoły zbłąkanej,
Kwiatem li nad liczbę wzrosłym.

Nie dla wiatrów, prowincjonalna;
Nie wedle spostrzeżeń motyli
Bagatelna jak rosy drobina
Co się nad akrem pochyla.

Wśród traw gospodyni najmniejsza,
Lecz wystarczy z klombu chwycić ją
I już twarzy służyć nie będzie,
Co egzystencję przeniosła w dom!

*****
First print Time and Eternity poem XXX, 30
Johnson poem 154 | Franklin poem 173
*****

Except to heaven, she is nought;
Except for angels, lone;
Except to some wide-wandering bee,
A flower superfluous blown.

Except for winds, provincial;
Except by butterflies,
Unnoticed as a single dew
That on the acre lies.

The smallest housewife in the grass,
Yet take her from the lawn,
And somebody has lost the face
That made existence home!

The content may be used under any of the following licenses,
Treści można używać pod którąkolwiek z poniższych licencji:
CREATIVE COMMONS LICENSE 4.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE BY-SA 3.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE 2.5.