DYING: UMIERANIE

Dalej a dalej, słońce się osuwało;
Schyłku dnia barwy ni jednej
Na wioseczce nie ujrzałam —
Dom w dom, południe trwało.

Dalej a dalej, poprószyło zmierzchaniem;
Rosy ni kropli na trawach,
Na czoło mi tylko wzeszła,
I twarz obwędrowała.

Dalej a dalej, stopy mi zasypiały,
A dłonie nadal przytomne;
Lecz dlaczego dźwięku mało
Sama o sobie niosę?

Światło, jak dobrze było przedtem znajome!
Teraz nie dla mnie widoczne;
Umieraniu się oddaję:
Nie strach mi, być świadomą.

*****
First print Time and Eternity XXV, 25
J poem 692 | Fr poem 715
*****

The sun kept setting, setting still;
No hue of afternoon
Upon the village I perceived, —
From house to house ‘t was noon.

The dusk kept dropping, dropping still;
No dew upon the grass,
But only on my forehead stopped,
And wandered in my face.

My feet kept drowsing, drowsing still,
My fingers were awake;
Yet why so little sound myself
Unto my seeming make?

How well I knew the light before!
I could not see it now.
‘T is dying, I am doing;
I’m not afraid to know.

The content may be used under any of the following licenses,
Treści można używać pod którąkolwiek z poniższych licencji:
CREATIVE COMMONS LICENSE 4.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE BY-SA 3.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE 2.5.