Psalm of the day: Chorał dnia

A something in a summer’s day,
As slow her flambeaux burn away,
Which solemnizes me.

 

A something in a summer’s noon, —
An azure depth, a wordless tune,
Transcending ecstasy.

 

And still within a summer’s night
A something so transporting bright,
I clap my hands to see;

 

Then veil my too inspecting face,
Lest such a subtle, shimmering grace
Flutter too far for me.

 

The wizard-fingers never rest,
The purple brook within the breast
Still chafes its narrow bed;
Still rears the East her amber flag,
Guides still the sun along the crag
His caravan of red;

 

Like flowers that heard the tale of dews,
But never deemed the dripping prize
Awaited their low brows;

 

Or bees, that thought the summer’s name
Some rumor of delirium
No summer could for them;

 

Or Arctic creature, dimly stirred
By tropic hint, — some travelled bird
Imported to the wood;

 

Or wind’s bright signal to the ear,
Making that homely and severe,
Contented, known, before
The heaven unexpected came,
To lives that thought their worshiping
A too presumptuous psalm.

 

*****

 

Jest coś takiego w dobie letniej,
Powolne jak pochodni jej gaśnięcie,
Co napawa mnie dostojeństwem.

 

Coś w letnim południu —
Lazurowa głębia, nastrój bez słów,
Dojmującego uniesieniem.

 

A wciąż, gdy trwa noc letnia
Coś jak jasność, co urzeka,
By zobaczyć, dłonie splatam;

 

Kryję wnet zbyt dociekliwą twarz,
By gracja wiotka a lśniąca tak
Daleko mi nie uleciała.

 

Nie spoczywają palce czarodziejskie,
Purpury potok w torsu obrębie
Nadal wierci się w biegu opiętym;
Jutrzenka wznosi bursztynu proporzec,
A Helios wzdłuż turnicy dowodzi
Wozem swym czerwonopłomiennym;

 

Jak kwiatom co baśń o rosie słyszały,
Same ni kropli nagrody zaznając
Uniosły się brwi obydwojga;

 

Czy pszczołom, co lata miały nazwanie
Za plotkę jakąś może, czy majak
Ni lato im przynieść umiało;

 

Czy arktycznej istocie, mgliście poruszonej
Tropiku nutą — co ptak wędrowny
Jej w lesie przysporzył;

 

Jak wiatru sygnał uchu pewny,
Powściągliwe to, a codzienne,
Wysycone, przedtem wiadome,
Znienacka przyszło niebo:
Żywotom, co wyznanie ich miały
Za chorał, nader wystawny.

 

TRANSLATOR’S NOTE

The phrase wizard-fingers does most certainly refer to the Greek goddess of dawn, Eos, often described as rosy-fingered. The Sun is of the neuter grammatical gender in Polish, hence Helios in the translation.

NOTA TŁUMACZKI

Fraza wizard-fingers najpewniej odnosi się do greckiej boginki świtu Eos, opisywanej często jako różanopalca. Słońce jest nijakiego rodzaju gramatycznego w polskim, stąd Helios w moim tłumaczeniu.

Advertisements

Feel welcome to comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s