I taste a liquor never brewed

I taste a liquor never brewed,
From tankards scooped in pearl;
Not all the vats upon the Rhine
Yield such an alcohol!

 

Inebriate of air am I,
And debauchee of dew,
Reeling, through endless summer days,
From inns of molten blue.

 

When landlords turn the drunken bee
Out of the foxglove’s door,
When butterflies renounce their drams,
I shall but drink the more!

 

Till seraphs swing their snowy hats,
And saints to windows run,
To see the little tippler
Leaning against the sun!

 

*****

 

Napoju kosztuję nigdy warzonego,
Z czarek perłą sadzonych;
Nie wszystkie stągwie reńskie
Alkohol taki niosą!

 

Odurzona jestem powietrzem,
A rozpustą moją rosa
Zataczam się, dniami letnimi bez końca
Po płynnego błękitu gospodach.

 

Gdy oberżyści pijaną pszczołę
Od wrót naparstnicy ganiają,
Motyle wyrzekają kielichów,
Ja piła będę dalej!

 

Aż serafowie pomachają czapkami śnieżystymi,
Aż święci podbiegną do okien,
Zobaczyć jedną małą opitą
Opierającą się o słońce!

Advertisements

Feel welcome to comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s