I taste a liquor never brewed

I taste a liquor never brewed,
From tankards scooped in pearl;
Not all the vats upon the Rhine
Yield such an alcohol!

 

Inebriate of air am I,
And debauchee of dew,
Reeling, through endless summer days,
From inns of molten blue.

 

When landlords turn the drunken bee
Out of the foxglove’s door,
When butterflies renounce their drams,
I shall but drink the more!

 

Till seraphs swing their snowy hats,
And saints to windows run,
To see the little tippler
Leaning against the sun!

 

*****

 

Nigdy warzony, napój popijam
Z kielichów perłą sadzonych;
Nie każda jedna reńska baryłka
Trunek takowy przynosi!

 

Oszołomiona jestem powietrzem,
A rozpustą moją rosa
Zataczam się, w dni letnie bezkresne
W gładkich błękitu gospodach.

 

Gdy pijaną pszczołę, oberżyści
Od wrót naparstnicy gonią,
Motyle zaprzestają kielichów,
Ja nadal się będę poić!

 

Aż serafy skiną śniegu czapy,
Święci podbiegną do okien,
Zobaczyć jedną małą opitą,
Wspierającą się o słońce!

First print Life poem XX, 20
Johnson poem 214 | Franklin poem 207

Advertisements

Feel welcome to comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s