Index, Nature: Natura

I. NEW FEET WITHIN MY GARDEN GO

New feet within my garden go,
New fingers stir the sod…

 

Nowe stopy chodzą po moim ogrodzie,
Myszkują w darni palce nowe…

 

II. MAY-FLOWER: NIESPODZIEWAJKA

Pink, small, and punctual,
Aromatic, low…

 

Malutka jak kropeczka i różana,
Niewysoka, a rozpachniana…

 

III. WHY: DLACZEGO?

The murmur of a bee
A witchcraft yieldeth me…

 

Pszczoły szeptanie
Takie daje mi czarowanie…

 

IV. PERHAPS YOU’D LIKE TO BUY A FLOWER

Perhaps you’d like to buy a flower?
But I could never sell…

 

A może tobie by kwiat kupić?
Ale ja na sprzedaż nie mam…

 

V. THE PEDIGREE OF HONEY

The pedigree of honey
Does not concern the bee…

 

Miodu znak firmowy
Nie kłopocze pana pszczoły…

 

VI. A SERVICE OF SONG: PIOSNKĄ POSŁUŻENIE

Some keep the Sabbath going to church;
I keep it staying at home…

 

Jedni idą w Szabas do kościoła;
Ja w domu przestrzegam …

 

VII. THE BEE IS NOT AFRAID OF ME

The bee is not afraid of me,
I know the butterfly…

 

Pszczoła się mnie nie boi
Znam się z motylem…

 

VIII. SUMMER’S ARMIES: LETNIE ZASTĘPY

Some rainbow coming from the fair!
Some vision of the world Cashmere…

 

Tęcza wraca z kiermaszu właśnie!
Widok jaki na światowy kaszmir…

 

IX. THE GRASS: TRAWY

The grass so little has to do, —
A sphere of simple green…

 

Trawy tyle zajęcia mają tylko, —
Proste to grono zieleni…

 

X. A LITTLE ROAD NOT MADE OF MAN

A little road not made of man,
Enabled of the eye…

 

Dróżka co jej człek nie zrobił,
Oku dostępna…

 

XI. SUMMER SHOWER: LETNI KAPUŚNIACZEK

A drop fell on the apple tree,
Another on the roof…

 

Spadła kropelka na jabłonkę,
Na dach kolejna…

 

XII. PSALM OF THE DAY: CHORAŁ DNIA

A something in a summer’s day,
As slow her flambeaux burn away…

 

Cosik w dobie letniej,
Powolne jak pochodni jej gaśnięcie…

 

XIII. THE SEA OD SUNSET: ZACHODU SŁOŃCA MORZE

This is the land the sunset washes,
These are the banks of the Yellow Sea…

 

Oto ląd, co je zachód słońca obmywa,
Oto brzegi Żółtego Morza…

 

XIV. PURPLE CLOVER: PĄSOWA DZIĘCIELINA

There is a flower that bees prefer,
And butterflies desire…

 

Jest kwiat co go pszczoły wolą,
A motyle pożądają…

 

XV. THE BEE: PAN PSZCZOŁA

Like trains of cars on tracks of plush
I hear the level bee…

 

Jak wagonów sznur na pluszowych szynach
Pana pszczołę ospałego słyszę…

 

XVI. PRESENTIMENT: PRZECZUCIE

Presentiment is that long shadow on the lawn
Indicative that suns go down…

 

Przeczucie to na trawniku cień długi
Co mówi, że zachodzą słońca już …

 

XVII. AS CHILDREN BID THE GUEST GOODNIGHT

As children bid the guest good-night,
And then reluctant turn…

 

Jak dzieci co mówią gościom dobranoc,
I niechętnie się odwracają…

 

XVIII. ANGELS IN THE EARLY MORNING

Angels in the early morning
May be seen the dews among…

 

Aniołki wczesnym rankiem
Widać pomiędzy rosami…

 

XIX. SO BASHFUL WHEN I SPIED HER

So bashful when I spied her,
So pretty, so ashamed…

 

Nieśmiała tak, gdy ją wyśledziłam!
Śliczna, a tak wstydliwa…

 

XX. TWO WORLDS: DWA ŚWIATY

It makes no difference abroad,
The seasons fit the same…

 

W polach szerokich różnicy to nie robi,
Tak samo przychodzą pory roku…

 

XXI. THE MOUNTAIN: GÓRA

The mountain sat upon the plain
In his eternal chair…

 

Górski masyw siadł na równinie,
Siedzisku jego wiecznym…

 

XXII. A DAY: DZIEŃ

I’ll tell you how the sun rose, —
A ribbon at a time…

 

Powiem ci, jak wzeszło słońce, —
Wstążeczka po wstążeczce…

 

XXIII. THE BUTTERFLY’S ASSUMPTION-GOWN

The butterfly’s assumption-gown,
In chrysoprase apartments hung…

 

Motyla szatka stylu a-priori,
Co wisi w komnatkach chryzoprazowych…

 

XXIV. THE WIND: WIATR

Of all the sounds despatched abroad,
There’s not a charge to me…

 

Z tych co się szeroko roznoszą dźwięków
Nie ma mi zawołania…

 

XXV. DEATH AND LIFE: ŚMIERĆ I ŻYCIE

Apparently with no surprise
To any happy flower…

 

Bez siurpryzy, najwyraźniej
Kontentemu kwiatkowi…

 

XXVI. ‘T WAS LATER WHEN THE SUMMER WENT

‘T was later when the summer went
Than when the cricket came…

 

To było potem, jak lato poszło sobie
Niż kiedy przyszedł sobie świerszcz…

 

XXVII. INDIAN SUMMER: ZADUSZKOWE LATO

These are the days when birds come back,
A very few, a bird or two…

 

To w takie dni ptaki wracają
Jeden czy dwa, bardzo niewiele…

 

XXVIII. AUTUMN: JESIEŃ

The morns are meeker than they were,
The nuts are getting brown…

 

Niż były, ranki są łagodniejsze
Orzechy zbrązowiały…

 

XXIX. BECLOUDED: NIEPOGODA

The sky is low, the clouds are mean,
A travelling flake of snow…

 

Niebo jest blisko a chmury podłe,
Płatek śniegu podróżny…

 

XXX. THE HEMLOCK: CHOINA

I think the hemlock likes to stand
Upon a marge of snow…

 

Tak myślę, że choina lubi stać
Na śniegu peryferii…

 

XXXI. THERE’S A CERTAIN SLANT OF LIGHT

There’s a certain slant of light,
On winter afternoons…

 

Jest taki kąt co światło pada,
W popołudnia zimowe…

Advertisements

Feel welcome to comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s